konsekwencje karne

Konsekwencje karne za wprowadzenie pożyczkodawcy w błąd co do dochodów

Są takie pożyczki pozabankowe przed udzieleniem których pożyczkodawca – firma pożyczkowa nie weryfikuje tego, czy osoba ubiegająca się o pożyczkę ma oficjalne dochody, czy jest gdzieś zatrudniona. Mam tu na myśli te firmy pożyczkowe, które wymagają w formularzu podania źródła dochodów ale nie weryfikują prawdziwości podanych w tym zakresie informacji. W szczególności chodzi mi tu o chwilówki online przy których potwierdzenie zatrudnienia w zakładzie pracy jest niemożliwe, przynajmniej teoretycznie a także praktycznie jeżeli ktoś aplikuje o chwilówkę po godzinach pracy czyli wieczorem i jeszcze tego samego dnia może pożyczkę otrzymać.

Pytanie, czy jeżeli pożyczkobiorca skłamie w internetowym formularzu że pracuje, to musi się liczyć z konsekwencjami karnymi w przypadku ujawnienia takiego kłamstwa? A jeżeli umowa pożyczki zostanie zawarta w formie papierowej i w tejże umowie pożyczkobiorca kłamliwie oświadczy, że legalnie pracuje?

Formularz wysłany online też według mnie ma moc dowodową to znaczy, można wykazać, że pożyczkobiorca wpisał, co wpisał czyli ze skłamał co do swojego zatrudnienia. Co do konsekwencji karnych natomiast, to według mnie tylko wtedy takowe wchodzą w grę, gdy pożyczkobiorca nie zwróci pożyczki (i będą kłopoty z wyegzekwowaniem zwrotu). Tylko wtedy bowiem można będzie uznać, ze pożyczkobiorca doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem pożyczkodawcy poprzez wprowadzenie go w błąd. Tym wprowadzeniem w błąd jest wówczas kłamstwo, że pożyczkobiorca ma dochody czyli w domyśle, że będzie miał środki na spłacenie pożyczki. I można będzie przyjąć, że gdyby pożyczkodawca wiedział, że pożyczkobiorca nie ma dochodów, to pożyczki nie udzieliłby mu.

Jeżeli zaś kłamca pożyczkobiorca pożyczkę zwróci w terminie mimo braku dochodów, to nie można mówić o wyłudzeniu a zatem i konsekwencje karne w grę nie wchodzą nawet jeżeli pożyczkodawca dowie się o kłamstwie. Przypominam, że rozważana była wyżej sytuacja w której pożyczkobiorca skłamał ale nie przedstawił podrobionego zaświadczenia o zatrudnieniu, o zarobkach. Podrobienie takowe i posłużenie się podrobionym dokumentem to już samo w sobie przestępstwo.