zabezpieczenie pożyczki

Brak dowodu przekazania pożyczki

gotówka

Umowy pożyczki spisywane zwłaszcza pomiędzy osoby fizycznymi stanowią tylko, że pożyczkodawca udziela pożyczki pożyczkobiorcy. Nie jest natomiast zawarta w nich informacja o tym, że pożyczkobiorca podpisując umowę kwituje odbiór kwoty pożyczki. To częsty błąd i brak takiego potwierdzenia może spowodować oddalenie powództwa o zapłatę, jeżeli pożyczkobiorca podniesie zarzut twierdząc, że pieniędzy będących przedmiotem umowy pożyczki nie otrzymał. Zgodnie bowiem z art. 720 kodeksu cywilnego przez umowę pożyczki dający pożyczkę (a wiec pożyczkodawca) zobowiązuje się przenieść na własność biorącego (pożyczkobiorcy) określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo tę samą ilość rzeczy tego samego gatunku i w tej samej jakości.

Należy w tym miejscu wskazać na marginesie, że umowa pożyczki, której wartość przewyższa pięćset złotych, powinna być zawarta w formie pisemnej. umowa pożyczki nie jest tzw. umową realną, która dochodzi do skutku (zostaje zawarta) z chwilą wydania rzeczy, lecz konsensualną. Tak więc samo spisanie umowy pożyczki w żaden sposób nie potwierdza jeszcze, że pieniądze zostały pożyczkobiorcy wydane. W związku z tym brak pokwitowania odbioru pieniędzy przez pożyczkobiorcę może spowodować oddalenie pozwu o zwrot pożyczki (tak też wyrok SN z 5 marca 2002 r., I CKN 1086/99).

Uwaga też na inne sformułowanie zawarte w umowie pożyczki a mianowicie np. „Pożyczkodawca przekaże za pokwitowaniem umówioną kwotę Pożyczkobiorcy w chwili podpisania umowy”. Jak wynika z takiego zapisu, samo podpisanie umowy w tym wypadku nie jest równoznaczne z przekazaniem kwoty pożyczki i jeżeli pożyczkobiorca osobno nie pokwituje jej otrzymania (albo oczywiście nie zostanie mu przelana na konto bankowe) wówczas będzie mógł skutecznie podnieść zarzut, że jej nie otrzymał!

O czym jeszcze warto pomyśleć udzielając pożyczki prywatnej? A o tym, aby była to pożyczka pod zastaw czegoś (samochodu, nieruchomości) a więc zabezpieczona na wypadek gdyby pożyczkobiorca okazał się nierzetelny i nie zwrócił pożyczki. Wielu nie zwraca a do tego nie posiada formalnie żadnego majątku i wówczas mamy problem. Nie dajmy się nabrać na sam weksel który pożyczkobiorca oferuje, że wystawi. To bowiem żadne zabezpieczenie, a pożyczki na weksel ale bez zastawu udzielane niesprawdzonym pożyczkobiorcom to często pieniądze wyrzucone w błoto – nie do odzyskania. Ktoś w tym miejscu może zadać pytanie, dlaczego w takim razie pozabankowe firmy udzielające pożyczek osobom zadłużonym radzą sobie zupełnie dobrze i nie bankrutują z tego powodu. Jest tak dlatego, że większość z takich firm pożyczkowych sprawdza, czy osoby wnioskujące o kredyt bez BIK mają stałe dochody – jeżeli ten warunek jest spełniony, to nawet od zadłużonego pożyczkobiorcy można pieniądze odzyskać, tyle że ewentualnie potrwa to dłużej.

Na zakończenie popsuję humor wszystkim zwłaszcza prywatnym pożyczkodawcom i to nawet tym, którzy mają perfekcyjnie udowodnione udzielenie pożyczki a nawet jej zabezpieczenie (zastawem, hipoteką). Chodzi o możliwe kłamstwo pożyczkobiorcy polegające na stwierdzeniu że pożyczkę zwrócił w żywej gotówce do rąk pożyczkobiorcy ale nie otrzymał pokwitowania na tę okoliczność. Niestety, znane są przypadki kiedy to sąd dał temu wiarę w sytuacji gdy ktoś to fałszywie poświadczył czyli rzekomo będąc świadkiem takiej sytuacji. Istnieje bowiem praktycznie nieograniczona swoboda oceny dowodów przez sędziego w Polsce. Zaiste chory kraj a raczej chore sądownictwo i niestety nic nie wskazuje na rychłe uzdrowienie. Co zrobić wobec takiego zagrożenia zanim pożyczka zostanie udzielona. Zastrzec w umowie pożyczki, że zwrot pożyczki będzie skuteczny wyłącznie przelewem na rachunek bankowy albo przekazem pocztowym? Niestety, takie zapisy nie eliminują opisanego ryzyka, pożyczkobiorca mimo tego będzie mógł skutecznie zarzucić (gdy ktoś to potwierdzi), że pożyczkodawca przyjął zwrot pożyczki w żywej gotówce.